Sezon na czereśnie właśnie ostatecznie dobiega końca - na poznańskich ryneczkach jeszcze się trafiaja te ostatnie, ogromne, smakowite i... bardzo drogie ;)
Ale mamy dla Was czereśnie, którymi cieszyć się można znacznie dłużej niż przez te kilka tygodni w roku.
My, tym razem - bo z czereśniowego batystu powstały i wciąż powstają w Nitce i inne rzeczy - postanowiłyśmy zaczarować lato pod postacią czereśni w małej i praktycznej torebeczce.
Małej, ale całkiem pojemnej, co gwarantuje krój z kontrafałdą na przedzie. dzięki temu torebeczka bez zawartości jest mała i zgrabna, a po zapakowaniu nadal zgrabna, ale z wypchanym brzuszkiem ;)
Zwróćcie uwagę i na inny detal - ozdobną lamówkę. To element, który wymaga staranności i odrobiny krawieckiej wprawy, ale gwarantujemy - warto poćwiczyć, bo naprawdę robi efekt! A takie małe formy jak torebki są do ćwiczeń doskonałe.
Innym ozdobnym - a jednocześnie praktycznym - elementem jest złoty zamek na czerwonej taśmie. Nie wiemy jak Wy, ale Nitki lubią mieć pewność, że nikt niepowołany do torebki nie zajrzy...
A by wygodnie się ją nosiło ma dość długi i szeroki czerwony pasek.
A teraz najlepsze - ta tkanina jest dostępna na Nitkowych półkach :) Na plaskacza prezentuje się o tak:
Czereśnie są dość spore - dokładnie jak te ostatnie w sezonie... Tyle, że o wiele trwalsze ;)
Na wałku zaś widać, że tkanina jest naprawdę zwiewna i lekko prześwitująca. Świetnie się sprawdzi w letnich sukienkach i spódniczkach.
Dlatego jeśli chcecie uszyć z niej na przykład torebkę, warto zastosować sztywnik, a pomiędzy warstwę wierzchnią i podszewkę włożyć dodatkowo wkład z cienkiej pianki pub innej, jasnej tkaniny.
Tak czy inaczej - warto się bawić w szycie torebek. Świetne są jako krawieckie poletka doświadczalne. A dodatkowo mogą stanowić coś w rodzaju osobistego pamiętnika. Ta byłaby idealnym wspomnieniem pierwszego letniego miesiąca...



































