Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nitką i igłą - uszyj sobie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nitką i igłą - uszyj sobie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2013

Czereśniowe love!

Sezon na czereśnie właśnie ostatecznie dobiega końca - na poznańskich ryneczkach jeszcze się trafiaja te ostatnie, ogromne, smakowite i... bardzo drogie ;)
Ale mamy dla Was czereśnie, którymi cieszyć się można znacznie dłużej niż przez te kilka tygodni w roku.


My, tym razem - bo z czereśniowego batystu powstały i wciąż powstają w Nitce i inne rzeczy - postanowiłyśmy zaczarować lato pod postacią czereśni w małej i praktycznej torebeczce.
Małej, ale całkiem pojemnej, co gwarantuje krój z kontrafałdą na przedzie. dzięki temu torebeczka bez zawartości jest mała i zgrabna, a po zapakowaniu nadal zgrabna, ale z wypchanym brzuszkiem ;)


Zwróćcie uwagę i na inny detal - ozdobną lamówkę. To element, który wymaga staranności i odrobiny krawieckiej wprawy, ale gwarantujemy - warto poćwiczyć, bo naprawdę robi efekt! A takie małe formy jak torebki są do ćwiczeń doskonałe.
Innym ozdobnym - a jednocześnie praktycznym - elementem jest złoty zamek na czerwonej taśmie. Nie wiemy jak Wy, ale Nitki lubią mieć pewność, że nikt niepowołany do torebki nie zajrzy...
A by wygodnie się ją nosiło ma dość długi i szeroki czerwony pasek.


A teraz najlepsze - ta tkanina jest dostępna na Nitkowych półkach :) Na plaskacza prezentuje się o tak:


Czereśnie są dość spore - dokładnie jak te ostatnie w sezonie... Tyle, że o wiele trwalsze ;)


Na wałku zaś widać, że tkanina jest naprawdę zwiewna i lekko prześwitująca. Świetnie się sprawdzi w letnich sukienkach i spódniczkach.


Dlatego jeśli chcecie uszyć z niej na przykład torebkę, warto zastosować sztywnik, a pomiędzy warstwę wierzchnią i podszewkę włożyć dodatkowo wkład z cienkiej pianki pub innej, jasnej tkaniny.


Tak czy inaczej - warto się bawić w szycie torebek. Świetne są jako krawieckie poletka doświadczalne. A dodatkowo mogą stanowić coś w rodzaju osobistego pamiętnika. Ta byłaby idealnym wspomnieniem pierwszego letniego miesiąca...

niedziela, 21 lipca 2013

Luz Bluz

Pełnia lata...

A Nitki co? Nitki zaczynają powolutku myśleć o dniach chłodniejszych. O tym, że już za chwileczkę, już za momencik, nadejść może taki wieczór, że po plecach przebiegnie dreszcz bynajmniej nie wywołany ekscytacją ;)

I dlatego pojawiły się u nas ostatnio bluzy.

Pierwsza z nich - w zasadzie całkiem letnia w klimacie, z krótkim rękawkiem i nonszalancko opadającym ramieniem. Pomysł, projekt i wykonanie - Nitka Karolina.


Przed dekoltu zbytnim opadnięciem chroni sprytne ramiączko :)


Kontrastowe wykończenia brzegów to... po prostu lewa, mechata strona dżersejowej, dresowej tkaniny. Przyjemny meszek zdobi rękawki...


... i dolny brzeg tej bluzy-topu. Czyli mamy dwa w jednym - przyjemne ciepełko na jesień i całkiem jeszcze "latowy" krótki rękawek.


A sam rękawek jest prościutki, kimonowy.


Druga bluza ma krój nieco bardziej skomplikowany, co nie znaczy, że trudno ją uszyć (a z Nitkową pomocą to nawet całkiem łatwo!). Tu wyżyła się koncepcyjnie i szyciowo Nitkowa Kasia Prałat. A bluza powstała w całości z resztek po innych projektach!


Chabrowa góra - karczek z elastycznej dzianiny - wygląda interesująco dzięki łódkowemu dekoltowi i... konstrukcyjnemu szwowi na przedzie.


Później zaś, przez ramię, karczek płynnie przechodzi w długi, wąski rękaw.


Całość jednak pozostaje mocno "oversize", tylko dół seksownie opina biodra. Podszyty puszkiem dżersej jesienią przyjemnie osłoni nereczki ;)


Uwierzcie nam - w tej prostocie siła. Taki ciuch nie wymaga już niemal żadnych dodatków, sportowa elegancja, szyk i klasa - gwarantowane!


A jak takie bluzy wyglądają "na ludziu" - można zobaczyć o tu.

Tymczasem, już jutro zapraszamy na pierwszy odcinek zapowiadanej nowej zabawy Nitkowej - tym razem do zdobycia znacznie więcej niż skrawki. A już dziś - mała zajawka :)





Do jutra!! :)

niedziela, 9 czerwca 2013

Spódnica na miarę... potrzeb!

Znacie to - chcecie coś uszyć, ale "wykrojowa" rozmiarówka zupełnie do Was nie pasuje? Tu za ciasno, tu za luźno (oby!), tu się marszczy...
Nitka zna sposoby i na to!
Konkretnie ta część Nitkowej ekipy - poznajcie Magdę!

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Magdy


Spokojnie - nie troi Wam się w oczach! To Magda dwoi się i troi na Nitkowych kursach, by nauczyć Was tego, co sama potrafi.
A potrafi wyczarować na przykład wspaniałe spódnice!


Nie tylko "na miarę" - i potrzeb i możliwości, ale jeszcze do tego niebanalne.Każda ma w sobie to "coś"!
Na przykład gustowną, dziewczęcą kokardkę.


I równie dziewczęcy fason.


Albo intrygujące zakładki...


... oplatające biodra niczym taśmy.


Bardzo nam się podoba, jak urozmaicają one ołówkowy, prosty fason.


A jeśli komuś tęskno do wody - są i fale!


Na zwiewnej zielonej spódniczce przed kolano :)


Jeśli chcecie poznać tajniki konstrukcji spódnicy, marzycie o tym, by już zawsze to "kiecka" dopasowywała się do Was, a nie Wy do niej... zapraszamy 29 i 30 czerwca. Na warsztatach w Nitce dowiecie się wszystkiego, co wiedzieć trzeba!

poniedziałek, 27 maja 2013

Tildowo w Nitce

Wprawdzie zostało już tylko kilka dni, ale, ale..
Nitka wciąż przypomina o nadchodzącym Dniu Dziecka :)

Dziś coś dla młodych panienek, ale nie tylko. Grono miłośniczek - i miłośników - Tild jest znacznie szersze i nie zna barier wiekowych. I Nitki też do tego grona należą, a jakże!
Dlatego tildowe lale pojawiają się w Nitce dość często.


A czym właściwie są Tildy? 
To lalki (choć nie tylko) wymyślone i zaprojektowane przez norweską artystkę Finnanger Tone. Pasje twórcze i rękodzielnicze odziedziczyła po przodkach (rozwijali je m.in. dziadkowie Finnanger), ukończyła też uczelnię artystyczną.


Tuż po studiach, mając 25 lat, otworzyła sklep "Tilda", a którym sprzedaje swoje lale oraz ich wykroje. Prowadzi też warsztaty ich szycia (także przez skype!).


Jakie są charakterystyczne cechy Tild? Najbardziej popularny wzór to aniołek, o delikatnej twarzy z oczami w postaci kropek i delikatni zarumienionymi policzkami oraz z bardzo wydłużonymi, smukłymi rękoma i nogami.


Ale jest też mnóstwo wariacji - co widać po naszych Tildach :)


Wśród tildowych wzorów są też... zwierzęta - psy, koty, ptaki, zające... i koniki :)


Na przykład takie jak nasz, patataj!


Jednak "Tilda" to nie tylko lalki i sklep. To cały ruch! Tildomaniacy są wszędzie, na całym świecie powstają lalki według wzorów Finnanger Tone oraz nimi inspirowane. Ułatwia to też polityka autorki, zgodnie z którą "jeśli robisz lalkę według mojego wzoru, własnymi rękami i sprzedajesz, nie mam nic przeciwko, dopóki nie robisz tego na skalę przemysłową" (źródło).


Finnanger Tone jest też autorką licznych książek z wzorami i opisami szycia jej projektów, na język polski przetłumaczono kilka z nich: Dekoracje na Boże Narodzenie, Radosne dekoracje, Przytulne dekoracje.


Jeśli jeszcze szyliście Tild - zachęcamy. To świetna zabawa i możliwość fajnego artystycznego się wyżycia - z jednego wykroju mogą powstać zupełnie różne projekty, wszystko zależy od doboru tkanin i dodatków.

(pisząc post korzystałyśmy z różnych źródeł informacji o Tildach, m.in. oficjalnej strony Tildy, Wikipedii i bloga jakuszyć.pl)

środa, 6 marca 2013

Yes! Obcasy, lampasy i... dres!

Są takie trendy, które nam, Nitkom, szczególnie "podchodzą". Lubimy jak jest niebanalnie, ciekawie, jak strój ma potencjał i może się zmieniać w zależności od okoliczności i dodatków. Czasem są to trendy, jak na zmienny świat mody, dość długowieczne.
Na przykład modne od kilku już sezonów dresy ozdobione - to "nowość" z ostatniej jesieni - smokingowymi lampasami, zestawione ze szpilkami.

{źródło}

Bo takie spodnie mogą być bardzo różnorodne. Po pierwsze - kolor. Może być w zasadzie dowolny, choć - naszym zdaniem - klasyczna dresowa melanżowa szarość pasuje tu najlepiej. Dresy zestawione ze szpilkami, nawet gdy reszta stroju jest dość swobodna, pięknie się w tym kolorze prezentują.

{źródło}

Po drugie - fason. Bardziej lub mniej swobodne, całkiem dopasowane lub luźniejsze. No i oczywiście wariacje - takie jak te na przykład haremki. Czy nie uważacie, że świetnie by wyglądały z lampasem?

{źródło}

Ale! Lampasiaste dresy nadają się nie tylko do szpilek i stroju eleganckiego. Zestawione z klasyczną dżinsową koszulą i sandałami lub japonkami oraz ciekawym, podkręcającym całość dodatkiem - takim jak kapelusz - stanowią strój niebanalny i wygodny jednocześnie. January Jones potwierdza ;)


{źródło}

Z czego takie spodnie szyć? Z dżerseju najlepiej.
Dżersej to gładka dzianina, która swoją nazwę wzięła od nazwy wyspy na Kanale La Manche – Jersey. Występuje kilka jej odmian, jedno i dwustronnych. Materiał ten jest bardzo popularny, szczególnie często szyje się z niego odzież sportową, ponieważ jest stosunkowo trwały i odpowiednio elastyczny. Może też występować w wersji tzw. drapanej, z lewą stroną z delikatnym meszkiem. To najbardziej klasyczna dresowa dzianina.
Swoją drogą - czy wiecie, że dżersej z "szuflady z bielizną" wyciągnęła niezawodna Coco Chanel? Wpadła na ten pomysł w czasie I Wojny Światowej, radząc sobie w ten sposób z kłopotami zaopatrzeniowymi ;)

Kolorystyka - nieograniczona. Jak już wspominałyśmy my szczególnie miłujemy melanżową szarość - jasną, ciemną, niemal stalową - to już nie tak istotne ;)

{źródło}

Oczywiście wiele zależy też od rodzajów włókien, bo dżersej może być bawełniany, sztuczny czy z włókien mieszanych. Na dresowe spodnie najodpowiedniejsza będzie niezbyt gruba mieszanka bawełny i włókien sztucznych, które nadadzą spodniom większą wytrzymałość.
Jeśli jednak chcecie by Wasze "dresy" były bardziej eleganckie możecie sięgnąć po dzianiny wiskozowe, z lekkim połyskiem i pięknie lejące się, które będą miękko opływały sylwetkę.

Trend "pasiasty" na dresach się oczywiście nie kończy - lampasy modne są także na innych spodniach. Cecha konieczna - wąsko! Te spodnie są niemal na granicy legginsów. Ale kolorystyka, dodatki, charakter całości - już zupełnie dowolne.

{źródło}

Gwiazdy też je pokochały. I Wy je pokochacie, przejrzyjcie koniecznie Internet w poszukiwaniu inspiracji, pants with tuxedo stripes atakują zewsząd! :)

{źródło}

Jeśli takie spodnie są Waszym marzeniem - zapraszamy do Nitki, pomożemy Wam to marzenie spełnić.
A może przejrzycie swoje szafy w poszukiwaniu spodni, które tylko czekają na swoje paski? ;)